Brak sztuki w koszyku
Shepard Fairey- OBEY> Artysta

Kup artystę Shepard Fairey - OBEY's Street Art Graffiti Sztuka współczesna, grafiki, oryginały, rzeźby i obrazy.

Nie jest łatwo umieścić twórczość Sheparda Faireya w spektrum sztuk wizualnych. Choć jest jednym z najbardziej znanych streetartowców naszych czasów, jest także grafikiem, ilustratorem i założycielem linii odzieżowej. Jego twórczość opiera się oczywiście na szerokiej gamie mediów i środków, od sitodruków po szablony, od kolaży po murale i prace na płótnie, drewnie i metalu. Więc co sprawia, że ​​jego sztuka jest rozpoznawalna i pomogła mu stać się jednym z najbardziej wpływowych artystów dzisiejszych czasów? Fairey po raz pierwszy zwrócił na siebie uwagę, gdy jeszcze studiował w Rhode Island School of Design, dzięki kampanii naklejek „André the Giant Has a Posse” w 1989 roku. Kampania ta była ściśle związana z tłem artystycznym artysty i w rezultacie był szeroko promowany przez społeczność skaterów i artystów graffiti tamtego okresu. Później ten projekt rozrósł się i przekształcił w kampanię „Posłuchaj giganta”, obejmującą w tym momencie szablony, murale, duże plakaty i ubrania, oprócz naklejek. Niemniej jednak bez wątpienia najbardziej kultowy moment artysty nadejdzie w 2008 roku, podczas amerykańskich wyborów prezydenckich, wraz z powstaniem emblematycznego plakatu Bracka Obamy „Hope”. Popularność i odbiór tego utworu – poparte wydrukowaniem 300,000 500,000 naklejek i XNUMX XNUMX plakatów – były tak duże, że scharakteryzowano go jako „najskuteczniejszą amerykańską ilustrację polityczną od czasu »Wujek Sam chce cię«”, mimo że oficjalnie kampania odrzuciła jakikolwiek bezpośredni związek z nim.

Sortować:

Kup Shepard Fairey Graffiti Modern Pop Artwork

Później i przez długi czas Fairey stanął w obliczu problemów prawnych związanych z przywłaszczeniem i dozwolonym użytkowaniem, które zostały rozwiązane, gdy artysta ugodził się z sądem w styczniu 2011 roku. W 2015 roku skomentował incydent: „Wierzę w prawo autorskie, ale Uważam też, że moje podejście do plakatu „Nadzieja” było ilustracją transformacyjną, a nie zawłaszczeniem i niczym nie różniło się od podejścia wielu dzieł, które są wysoko oceniane przez historyków sztuki. Jestem dumny z plakatu „Nadzieja” jako narzędzia oddolnego aktywizmu, które, miejmy nadzieję, daje ludziom poczucie, że mogą coś zmienić, nawet jeśli nie pochodzą z pozycji bogactwa lub władzy”. W końcu, rok po powstaniu, plakat „Hope” znalazł swoje miejsce w amerykańskiej National Portrait Gallery, obok publikacji w wielu wariacjach w magazynie Time, Esquire Magazine i książce „Art For Obama: Designing Manifest Hope oraz Kampania na rzecz Zmian”.

W kolejnych latach artysta realizował wiele innych projektów, m.in. murale, plakaty, ilustracje książkowe i albumowe itp. Nic dziwnego, że wszystkie te media i środki odpowiadają intencji artysty, aby jego sztuka była jak najbardziej dostępna. Shepard Fairey to prawdziwy artysta publiczny: „Uważam się za artystę populistycznego. Chcę docierać do ludzi za pośrednictwem jak największej liczby różnych platform. Street art to wolny od biurokracji sposób na dotarcie do ludzi, ale koszulki, naklejki, zlecenia komercyjne, Internet – jest tak wiele różnych sposobów, którymi wykorzystuję, aby pokazać ludziom swoją pracę”. W rezultacie artysta pracował na wielu międzynarodowych zamówieniach w USA, Europie i Afryce. Sposób, w jaki postanawia opisać swoje publiczne murale jako „propagandę”, wskazuje na sposób, w jaki postrzega siebie jako artystę społeczno-politycznego, a swoją sztukę jako nośnik idei i zagadnień, którymi jest zainteresowany. To nieuchronnie prowadzi do pojęcia znaczenia
i jak to jest generowane poprzez sposób, w jaki publiczność konfrontuje się ze sztuką Fairey, innymi słowy, poprzez sposób, w jaki ludzie na nią reagują i zastanawiają się nad nią.

Jego twórczość ma charakter wysoce polityczny i społeczny, nie tylko dlatego, że zawiera w sobie polityków i hasła, ale przede wszystkim dlatego, że artystę interesuje przede wszystkim dotarcie do jak największej liczby osób, eksponowanie swoich prac na okładkach książek, które czytamy, w albumach muzycznych, których słuchamy, i na ścianach ulic, po których spacerujemy. „Jeśli stawiam sztukę w brawurowym miejscu, to bardziej porusza widza i pokazuje moje przekonanie” – mówi. W końcu Fairey w wielu przypadkach bezpośrednio wyraża swoje poglądy na temat polityki i społeczeństwa, gdy tylko ma na to szansę. Na przykład w następstwie plakatu „Nadzieja” skomentował: „Obama miał naprawdę ciężki okres, ale było wiele rzeczy, w których poszedł na kompromis, a których nigdy bym się nie spodziewał. Chodzi mi o to, że drony i szpiegostwo domowe to ostatnie rzeczy, o których bym pomyślał [on poprze]”. Polityczny aspekt jego pracy można też dostrzec w spektrum aktywizmu i działalności humanitarnej Faireya. Wiele z jego prac powstało w ramach kampanii aktywistycznych lub zostało sprzedanych, aby wspierać cele związane ze sztuką, prawami zwierząt, ubóstwem, badaniami medycznymi, środowiskiem itp. Artysta jednak nie identyfikuje się jako aktywista: „Ludzie pytają mnie, czy jestem aktywistą, a moja odpowiedź brzmi nie. Jestem artystą z pewnym punktem widzenia, ale chcę przyczynić się do uzupełnienia aktywistycznych celów, w które wierzę. Mam szczęście, że mogę nawiązać kontakt z ludźmi, którzy uważają moje obrazy za przydatne i pomagają je rozpowszechniać.

Jednocześnie twórczość artysty egzystuje zarówno w granicach aktywizmu, jak i sztuki komercyjnej. Fairey był krytykowany za komercjalizację swoich prac, zwłaszcza ze względu na jego związek ze sztuką uliczną. Taka krytyka opiera się na założeniu, że street art ma być wolny, niesforny i arbitralny, koncept, który ma swoje korzenie w sposobie, w jaki ludzie go postrzegali w latach 70. i 80. Jednak od tamtego czasu sztuka uliczna przeszła długą drogę i obecnie jest celebrowana i wystawiana w największych galeriach świata, a sami artyści nie są już postrzegani jako kryminaliści i pasożyty z pogranicza społeczeństwa. Niemniej jednak jest pewna ironia w ulicznym artyście, który podczas pracy i zarabiania przez międzynarodowe korporacje podejmuje kwestie wolności słowa, kapitalizmu i kultury konsumpcyjnej. To współczesny problem, który powstał w ramach postępującej komercjalizacji i instytucjonalizacji sztuki ulicznej. W każdym razie, biorąc pod uwagę te stosunkowo nowe warunki i coraz większą destygmatyzację sztuki ulicznej, logiczne jest oczekiwanie, że będzie ona ewoluować w podobny sposób, jak inne formy sztuki, które znalazły swoje miejsce w kulturze i mediach głównego nurtu. Większość artystów zgadza się z tym, że wsparcie finansowe jest ważne: „Słyszę okrzyki „WYPRZEDAJ!” nad różnymi produktami na sprzedaż. Cały dochód odkładam z powrotem na więcej naklejek i plakatów na ulicę, bo to moja miłość, a nie pieniądze” – mówi.

Jednocześnie partnerstwa z dużymi markami mogą czasem funkcjonować jako strategia maksymalizacji wyeksponowania ważnej dla artysty estetyki lub idei: „Pracuję poza systemem, ale chętnie też infiltruję system ulepszać go od wewnątrz, kiedy tylko jest to możliwe. Moja praktyka zaczęła się od robienia rzeczy na ulicy, ale teraz mam wiele okazji do robienia sankcjonowanych kawałków…”. Sztuka Sheparda Faireya podąża ścieżką street artu przez ostatnie dziesięciolecia. Zaczynając od rysowania na ścianach, t-shirtach i deskorolkach, stawiając liczne zarzuty prawne, a kończąc na otrzymywaniu prowizji przez ogromne korporacje online, artysta stał się jedną z najbardziej wpływowych postaci na scenie artystycznej naszych czasów. Jego prace znalazły swoje miejsce zarówno w miejscach publicznych, jak i z czasem w największych światowych instytucjach artystycznych, takich jak Smithsonian Museum, Museum of Modern Art w Nowym Jorku czy Victoria and Albert Museum w Londynie. Zyskujący sławę na początku lat 1990. Shepard Fairey słusznie zdobył swoje miejsce jako ważna postać sztuki współczesnej, odgrywając znaczącą rolę w kształtowaniu publicznego postrzegania polityki, społeczeństwa i sztuki per se.